sobota, 31 marca 2012

Rozstrzygnięcie konkursu - włoskie klimaty


Do konkursu zgłosiło się osiem osób. Niewiele. Ale nie ilość a jakość się liczy. Bardzo dziękuję wszystkim uczestniczkom za szczere wypowiedzi. Każdą z Was chciałabym zarazić moją miłością do szczególnie bliskich mi miejsc, a te którym marzy się wycieczka zabrać tam ze sobą i pokazać przede wszystkim, to o czym marzycie: Palatyn i katakumby, Usta Prawdy, Coloseo, piękne fontanny w Rzymie, Muzeum Ufizzich we Florencji, Urokliwą Toskanię, piękne mosty w Wenecji. Ale także moje ukochane miejsca, których jest tak wiele, że nawet nie będę ich tu wymieniać. Zainteresowanych odsyłam do wpisów podróżniczych (Rzym, Florencja, Wenecja). Wpisów tych już za tydzień jeszcze przybędzie, bowiem Wielkanoc spędzę we Włoszech.
Niecierpliwi niech przejdą na koniec do rozstrzygnięcia. A teraz kilka słów do uczestników- odpowiedzi na komentarze.
Dziękuję za wasze wskazówki literackie. Podzielam Wasze opinie co do Quo Vadis. Książki Saylora znajdują się w moich planach czytelniczych po wpisach u 1. Bibliofilka i doskonale rozumiem tę chęć wędrówki szlakiem literackich bohaterów. 2. Maniaczytania bardzom ciekawa twoich wrażeń z wycieczki i chętnie poczytam. 3. Karolina Mnie także bliżej do turystyki „miejskiej”. Szkoda, że włoskie miasta nie przypadły Ci do gustu, widać nie to miejsce, nie ten czas. Kiedy byłam we Florencji po raz pierwszy stałam w ogromnej kolejce do wejścia, wydawało się, że będę stała ze dwie godziny, a weszłam po piętnastu minutach. Ale kolejki i mnie nie raz odstraszyły od wizyty w kilku muzeach. A dzień w Toskanii jest i moim marzeniem, a nawet kilka dni 4. Dominiko Z. Jakże doskonale rozumiem twoje filmowe fascynacje. Rzymskie wakacje są i jednym z moich ukochanych filmów i kiedy byłam w Rzymie po raz pierwszy udałam się również pod Usta Prawdy. Koloseum zaskakuje swoim rozmiarem, z zewnątrz ogromne, wewnątrz wydaje się mniejsze. A fontanny rzymskie są po prostu zjawiskowe. Kiedy myślę o nich nie umiem wskazać najpiękniejszej, bo i di Trevi i Czterech Rzek i Neptuna i Łódeczka i wiele, wiele innych. W Ogrodach jeszcze nie byłam i myślę, że to byłby dobry czas na ich odwiedzenie. 5. Iza o Podróżach do Włoch Iwaszkiewicza czytałam u ciebie i od tego czasu poluję na nie w bibliotece. Czytałam też recenzję Oksany i była ona zachęcająca. Pozostałe dwie pozycje są mi nieznane, zapisuję do schowka. Mam jeszcze kilka książek poleconych w konkursie z Paryżem w tle i o wszystkich pamiętam i mam nadzieję, że do nich dotrę. 6. Agnes Bardzo jestem ciekawa książki Kochałam Tyberiusza. Nie wiem czemu, ale mam przeczucie, ze mi się spodoba. O pozostałych nie słyszałam, tym chętniej poczytam najpierw recenzje, a potem może i książki. A Francja w książce o Włoszech to dodatkowa zachęta. 7.Agata Adelajda – nie słyszałam o tym filozofie, zaraz zajrzę do wikipedii i poczytam. Florencja, zwłaszcza renesansowa Florencja to taka mnogość genialnych artystów, myślicieli, rzemieślników i bezimiennych twórców, że aż dech zapiera. Ilekroć tam jestem obawiam się, czy nie dopadnie mnie syndrom Sthendala. Życzę spełnienia marzenia o spacerze weneckimi mostami i mosteczkami. Dla mnie Florencja to duma z przeszłości i radość z przynależności do gatunku dwunożnych, a Wenecja to powiew świeżości. Książkę Jedz, módl się i kochaj widywałam niejednokrotnie, ale nigdy mnie do niej nie ciągnęło, ale skoro jest w niej i Rzym, to … przeczytam. Rzym – Rzym jest dla mnie miejscem, w którym już czuję się, jak w domu. 8.Książkozaur lubię takie relacje pełne emocji, aż poczułam się, jakbym tam była. Katakumby są w moich planach od dawna, tyle, że trzykrotnie nie udało mi się do nich dotrzeć. Zawsze coś stawało na przeszkodzie. Może uda się tym razem. I jeśli mi się już uda tam dotrzeć chciałabym poczuć te same emocje.


Rozstrzygnięcie konkursu
Najchętniej obdarowałabym każdą z was, ale skoro nie biorę udziału w losowaniach totolotka muszę wybrać tylko jedną. A że wybrać nie umiem, to przeprowadziłam losowanie i wygrał numerek 5, a to oznacza, iż książeczka o Włoszech i niespodzianka z wycieczki trafi do Izy.


Na zdjęciu Piazza Poppolo i dwa bliźniacze kościoły

8 komentarzy:

  1. Izie gratuluję.
    Na prawdę polecam Jedz, módl się i kochaj - niestety film strasznie spłycił całą opowieść. Rzym i Bali podobały mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałam. Książkę by może przeczytam :)

      Usuń
  2. Gratulacje dla zwyciężczyni. I pozdrów ode mnie Rzym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie dla Ciebie udam się na Palatyn i przykaże, aby czekał cierpliwie

      Usuń
  3. Gratulacje dla Izy, a Ty baw się dobrze w Rzymie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej byc nie może, wszak jadę bez żadnych niezadowolonych z życia osób :)

      Usuń
  4. Troche sie czuję, jakbym sie wepchnęła na konkurs bocznymi drzwiami:).
    Chciałam go nawet w ostatnim dniu zareklamowac na fejsie, ale problemem jest pewnei to, że 3ba COŚ napisać, i to ludzi odstrasza:). Więc dałam spokój:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie drzwi były otwarte szeroko. Dzięki za chęci. Kto chciał wziąc udział to wziął, a napisanie paru słów komentarza dla osób prowadzących bloga to chyba żaden problem :) Przesyłkę wyślę zaraz po powrocie :)

      Usuń

Jestem bardzo rada z każdego komentarza, ale nie będę tolerować komentarzy agresywnych, wulgarnych, czy obrażających moich gości (innych komentatorów).