wtorek, 11 marca 2014

Szkocki konkurs

Źródło zdjęcia
W tym roku część wakacji planuję spędzić w Szkocji. Moja znajomość kultury tego kraju jest dość mizerna. W zakresie literatury; poza paroma kryminałami Conan Doyla, jedną powieścią Waltera Scotta (Piękne dziewczę z..) tudzież biografią Marii Stuart (Zweiga)  nie przypominam sobie, abym czytała coś więcej. Tradycyjnie zatem proszę o pomoc w doborze lektury (powieści, klasyka, kryminał, przewodniki, cokolwiek, co dzieje się w Szkocji, albo zostało napisane przez Szkota). Jeśli ktoś mógłby polecić mi coś ciekawego (z podaniem choćby krótkiego uzasadnienia powodu swojej rekomendacji) byłabym wdzięczna, a wśród autorów propozycji wylosuję osobę, którą nagrodzę tradycyjnie pamiątką (niespodzianką) z wakacji.
Pokryję koszt przesyłki niespodzianki na terenie Polski.
Na zgłoszenia czekam do 30 kwietnia (chciałabym zdążyć zapoznać się z poleconymi typami). Jeśli informację o konkursie zamieścicie u siebie będzie mi miło. Niestety zwycięzca będzie musiał się uzbroić w cierpliwość, gdyż do Szkocji zawitam we wrześniu.

26 komentarzy:

  1. A "Piotruś Pan", "Wyspa skarbów" i "Działa Navarony"? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś ominęły mnie wszystkie trzy pozycje - Działa Navarony - oglądałam ekranizację, Piotrusia Pana znam li tylko z wersji dziecięcej bajeczki dla dzieci, którą czytałam siostrzeńcom, a wyspy skarbów nie znam wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że nie czytałaś Maclean'a i Stevensona to nawet nie jestem zdziwiony, bo to "męska" literatura ale że "Piotrusia Pana"?! :-)

      Usuń
    2. A możesz na zachętę napisać dwa słowa? co do Piotrusia Pana oczywiście.

      Usuń
    3. To opowieść o nigdy nie dorastającym chłopcu - "Wszystkie dzieci - poza jednym - dorastają" - który zabiera dzieci z domów i z którymi przeżywa przygody w Nibylandii. Pod pretekstem wieczornego czytania dziecku czeka mnie teraz powtórka :-)

      Usuń
    4. Czuję się zachęcona :)

      Usuń
  3. Czy ja mogę pozakonkursowo polecić film? Pamiętam, że mnie wprawił w bardzo dobry humor, a rzecz dzieje się w Szkocji, polski tytuł to "Whisky dla aniołów". :)

    PS Nie dość, że mam problemy z nadążeniem za Twoim imponującym rytmem pisania, to na dodatek... moje komentarze bardzo często się nie pojawiają po prostu :( Strasznie frustrujące, bo np. pod de Vigan napisałam długi i przemyślany wpis i... nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie polecanki mile widziane. Tym bardziej, że jakoś nie spodziewam się zbyt wielu typów (obym się myliła, ale jak piszę kiepsko znam szkocką nie tylko literaturę, ale i kulturę w ogóle). O filmie nie słyszałam, zaraz poszperam, czy można go gdzieś zdobyć. Imponujący rytm pisania- czy ty aby się ze mnie nie nabijasz? :) zdarzyło mi się zamieścić kilka wpisów w krótkim odstępie czasu, choć wydaje mi się, że z pisaniem u mnie ostatnio kiepsko (kiedy jednak usuwałam wszystkie linki z f-b zajęło mi to dwie godziny:). Co do komentarzy- nie mam pojęcia, z czego to wynika. Poszukałam w spamach- też nie ma. Szkoda. Bo byłabym bardzo ciekawa twojego zdania pod moim pisaniem, zwłaszcza, że to dzięki tobie książkę zakupiłam.

      Usuń
  4. Z powieści to też przede wszystkim "Doktor Jekyll i pan Hyde" Roberta L. Stevensona, ale i "Miłość buja nad Szkocją" Alexandra McCall Smitha - to seria książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz i wyszła moja skleroza ;( czytałam Doktor Jekyll i pan Hyde. Ciekawe, ile mi jeszcze komentatorzy przypomną. Dziękuję za polecone typy. A ta miłość nad Szkocją- czy to romans?

      Usuń
    2. nie - raczej taka zabawne opowieści o Szkotach, łamiące stereotypy ;)

      http://recenzje-bibliofilki.blogspot.com/2011/06/miosc-buja-nad-szkocja-alexander-mccall.html

      Usuń
    3. "takie", nie "taka" miło być ;)

      Usuń
    4. Kolejna pozycja, którą z chęcią przeczytam, dobrze, że tak szybko ogłosiłam konkurs, mam szansę więcej poznać przed wyjazdem :)

      Usuń
  5. Niestety, o Szkocji i ze Szkocji chyba nigdy nic nie czytałam, za to już nie mogę się doczekać Twoich wrażeń z podróży! Ten kraj wydaje mi się niezwykle tajemniczy, może dlatego, że właściwie nic o nim nie wiem, a może dlatego, że naprawdę taki jest! Z chęcią przekonam się o tym z Twoich notek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wrażenia będziesz musiała jeszcze trochę poczekać :) Ta tajemniczość może się rzeczywiście wiązać z tym, iż tak niewiele na jej temat wiemy.

      Usuń
    2. Dokładnie! Ja osobiście o Szkocji wiem tylko tyle, że jej mieszkańcy mówią tak niewyraźnie, że niemal nie da się ich zrozumieć :) A kojarzy mi się z ponurymi zamczyskami i zachmurzonym niebem ;)

      Usuń
    3. Mnie się kojarzy nie wiem czemu z Wichrowymi wzgórzami, choć przecież ich akcja dzieje się w Anglii

      Usuń
  6. Miałam napisać o książkach Alexandra McCall Smitha, ale Diana mnie ubiegła. :) Gdybyś miała chwilę czasu to polecam również historyjki jego autorstwa o Mma Ramotswe osadzone w Botswanie ;)
    W Szkocji, a konkretnie w Edynburgu osadzone są też kryminały autorstwa Iana Rankina z Johnem Rebusem w roli głównej. Ale nie sądzę, by ta strona miasta Cię zainteresowała. :) http://kayecik.blogspot.com/2011/08/ian-rankin-memento-mori.html
    Znalazłam również ciekawy wpis o szkockim "miasteczku książek". Trochę daleko, ale dobrze wiedzieć, że są takie miejsca: http://www.obiezyswiatka.eu/wigtown-szkockie-miasteczko-ksiazek/
    Ponieważ, udało mi się wygrać poprzedni konkurs, tym razem dam szansę innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie skrzętnie notuję. Moja wizyta w bibliotece uległa przesunięciu w czasie, aby dobrze się do niej przygotować. Szkockie miasteczko książek rzeczywiście trochę daleko, może za kolejną bytnością, też nie miałam pojęcia, że istnieją takie miasteczka, dla mnie bookiniści nad Sekwaną to już raj. :)

      Usuń
  7. Moje pierwsze skojarzenie to seria kryminałów Iana Rankina o inspektorze Rebusie z akcją rozgrywającą się w Edynburgu.
    Mocno osadzone topograficznie.
    A po za tym.. może "Maria Stuart" Zweiga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś już drugą osobą, która wspomina serię o inspektorze Rebusie, więc musi być coś na rzeczy :) Marię Stuart Zweiga słuchałam (i wspominam bardzo dobrze).

      Usuń
  8. To mi wystarczy życzyć wspaniałej podróży. Ach, już czekam i czuję pod skórą te wyśmienite relacje :))) Ja przypomniałabym sobie "Waleczne serce" , ale to film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za życzenia dziękuję, ale jeszcze sporo wody musi upłynąć :(, a film nie powstał na podstawie książki? Zresztą też nie miałam okazji obejrzeć. Polecanki filmowe także mile widziane.

      Usuń
  9. Niestety nic współczesnego nie znam, ale może "Porwany za młodu" Stevensona - świetna historyczno przygodowa, nie tylko dla młodzieży, z akcją w XVIII-wiecznej Szkocji.
    Myślałam o "Kenilworth" Scotta, ale dobrze, że sprawdziłam wcześniej, gdyż to jednak Anglia. Ale, jeżeli nie czytałaś , polecam - świetna lektura - to jedna z moich ulubionych z młodości.

    A wyjazdu zazdroszczę, ale już pytałam syna i może mnie sie uda do Edynburga z nim wyskoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma zbyt wiele książek o Szkocji. Te co czytałam już Ci polecono.
    Marię Stuart Zweiga czytałam. Był czas, że zachwycałam się tym autorem.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biografię Marii Stuart nieźle się czytało (słuchało audiobooka. Jednak sama osoba bohaterki nie do końca przypadła mi do gustu, już chyba bardziej polubiłam Marię Antoninę, także oczami Zweiga. Może to kwestia wyobrażeń i stereotypów, którym uległam wyobrażając sobie jedną gorszą niż wydaje się być, a drugą odwrotnie.

      Usuń

Jestem bardzo rada z każdego komentarza, ale nie będę tolerować komentarzy agresywnych, wulgarnych, czy obrażających moich gości (innych komentatorów).