piątek, 25 lipca 2014

Kamień i woda w Rzymie


Nie wiem, jak wy, ale ja wymiękam, mam dość, poddaję się. Upały lubiłam jedynie, jako dziecko. Dzisiaj, kiedy każdy tak gorący dzień odchorowuję migreną, jeśli tylko mogę nie wychodzę z domu, a jak już muszę zeń wyjść szukam cienia. I marzę o zimnej kąpieli. 
W Rzymskich fontannach co prawda kąpiele są zabronione, ale dają one przyjemne uczucie chłodu i orzeźwienia. Myślę, że bywalcy bez trudu rozpoznają zamieszczone poniżej zdjęcia paru najbardziej znanych rzymskich fontann. Aby nie psuć Wam zabawy odgadywania nie zamieściłam podpisów.



Mam nadzieję, że i wam udało się co nieco ochłodzić :)

21 komentarzy:

  1. A w Warszawie od rana lało. Potem na przemian lało i się przejaśniało, pod koniec dnia było całkiem ciepło. Podobno jutro ma być upał. No, zobaczymy. A fontanna w upalny dzień to prawdziwy relaks, zwłaszcza jeśli chodzi się po mieście i zaczyna już brakować sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie miałabym nic przeciwko solidnej ulewie, ale wszyscy wczasowicze by mnie zadusili za takie gadanie, więc zmilczę i schowam się w swoich nieco chłodniejszych czterech ścianach, choć dziś nawet teraz wciąż nie ma czym oddychać. Choć taki deszcz bywa zdradliwy, bo często zamiast ochłody przynosi po króciutkiej uldze jeszcze bardziej parną pogodę. Choć jutrzejszy wieczór nie życzę sobie deszczu, bo idę oglądać przedstawienie na świeżym (?) powietrzu

      Usuń
  2. W Rzymie przynajmniej sa suche upaly, w NY sa polaczone z wilgotnoscia, czesto 100%. Ale i tak lubie upaly, tak dlugo nie trwaja, zima dluzej. '
    A fontanny - 1. Di Trevi, 2 - na Piazza Navona, 3 - przy Panteonie, 4 - srodkowa na Piazza Navona i 5 tez chyba P. Navona. 6 i 7 kojarze ale nie pamietam gdzie, natepna przy Piazza di Spagna, znow Di Trevi, i ostatnia na placu Watykanskim.

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, że upał upałowi nierówny i wszystko zależy w dużej mierze od wilgotności powietrza, która to sprawia, że upał bywa nie do wytrzymania, kiedy wszystko się lepi i mimo braku słońca można być mokrym jak szczur:). Wierzę, że jestem w mniejszości z moim brakiem sympatii dla upału, ale latem po prostu nie funkcjonuję:( Co do fontann odgadłaś cztery. Nie napiszę jeszcze nazw, bo może jeszcze ktoś się pokusi o odgadnięcie. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w Rzymie dwa razy, ale nie wszystkie te miejsca widziałam. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, też mi się podobają i pomyśleć, że niemal każda inna, poza dwoma bliźniaczymi na Piazza San Pietro. Choć może są jeszcze jakieś podwójne, ale ja sobie takich nie przypominam. I choć byłam nieco więcej razy to pewnie i tak nie zobaczyłam nawet połowy :)

      Usuń
  5. Zanurzyć się w wodzie fontanny jak Anita Ekberg w filmie Felliniego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy życie byłoby jeszcze słodsze:)

      Usuń
  6. fontanny wspaniałe, imponujące i ochładzające :) Nie cierpię upałów, nie funkcjonuję wówczas, a przy dzieciach niestety muszę. Nie myślę, nie mam na nic ochoty, głowa mi pęka, jestem rozdrażniona i bark mi cierpliwości. tyle w temacie upałów.

    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem twój stosunek do upałów, sama mam podobny. Do pracy muszę przecież chodzić jak każdy mimo upałów, a wracam z megamigreną i pozbawiona energii, cała lepka, mokra, obolała z jednym marzeniem, aby kolejnego dnia było chłodniej. Choć obiektywnie trzeba przyznać, że tegoroczne lato rozpieszcza miłośników słoneczka i żaru z nieba. Pewnie na wakacjach odczuwa się je inaczej :)

      Usuń
  7. Ja tez nie znoszę upałów. Wczoraj byłam na wycieczce w Saksonni i myslała, ze rejs po Łebie mnie trochę słodzi. Nic z tego,
    A Twoje zdjęcia jak zawsze niezwykłej urody.
    Napisalam post o książkach, Ciekawa jestem Twojej opinii. Trochę twoich słówek zostawiłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę jest nas -odmieńców-troszkę:) Bardzo się cieszę, że wzięłaś udział w zabawie.Już przeczytałam i zamieściłam w moim wpisie linka do ciebie. Miłego i nie tak upalnego dnia życzę, choć dziś można się schronić w domowe zacisze, a jutro od pracy nikt nie da nam zwolnienia :(

      Usuń
  8. Rzym fontannami stoi. I ja ich sporo widziałam i klika mam na zdjęciach, ale ciągły brak czasu sprawia, że tych zdjęć nie prezentuję na którymś z blogów.
    Jest to idealne miejsce, by odpocząć i się ochłodzić w czasie wędrówki po tym Wiecznym Mieście.
    Tak jak na Plazza del Navona, gdzie odpoczywaliśmy.
    A upał mnie też wykańcza. Jak nie muszę to nie wychodzę z domu. Dobrze, że już nie pracuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I popatrz co za ironia losu, moja znajoma napisała, że wyjeżdża z Rzymu, bo tam wciąż pada, a u nas leje z nieba żar. Masz dobrze, że już nie pracujesz, ja ledwie dycham, a wychodzić muszę, niestety na upały nie dają zwolnienia od roboty, a by się przydało.

      Usuń
    2. W sumie wolałabym być chociaż te 10 nie mówiąc o 20 lat młodsza i pracować, ale te upały tez by mi przeszkadzały. Pamiętam, takie sierpnie, ale nie lipce, upalne były w latach 90-tych.

      Usuń
    3. No tak, rzadko można nas zadowolić, starsze koleżanki zazdroszczą wieku, że młodsza, a młodsze koleżanki zazdroszczą wieku, że prędzej na emeryturę odejdzie. :)

      Usuń
  9. We Wrocku co prawda dziś pada, ale w naszym mieszkaniu w bloku-akumulatorze panuje nadal 29C, do tego uraczyłam się właśnie drugim gorącym kubkiem kakao (po wakacyjnym odwyku nałóg powrócił ze zdwojoną siłą;), więc z przyjemnością korzystam z chwili ochłody przy pięknych rzymskich fontannach :) A przy okazji zapytam, czy udało Ci się obejrzeć "Wielkie piękno"(które zaczyna się fantastyczną sceną przy fontannie:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś niby chłodniej, bo po pierwsze temperatura spadła do 26 stopni i nie świeci słońce, a nawet trochę pokropiło, co nie oznacza jednak dużej odmiany, bo jakaś duchota stoi w powietrzu. Filmu nie udało mi się obejrzeć. Oglądałam ... kurcze co za skleroza ... (nie mogłam przypomnieć sobie, ani nazwiska reżysera, ani tytułu filmu) Woody Allena Zakochani w Rzymie, a tam nie przypominam sobie scen z fontannami, choć widoczki były piękne i jak dla mnie prawie wyłącznie widoki. Zajrzałam na y-t na początek filmu, fontanna- akwen wygląda monstrualnie, chcć to pewnie odpowiednia perspektywa sprawa, ale nie mam pojęcia co to za fontanna.

      Usuń
    2. Udało mi się namierzyć fontannę. To Fontana dell'Acqua Paola. Rzeczywiście na zdjęciach nie wygląda tak potężnie jak w filmie. Pozdrawiam :)
      http://en.wikipedia.org/wiki/Fontana_dell%27Acqua_Paola

      Usuń
    3. Zafundowałaś mi wycieczkę wirtualną. Byłam tak ciekawa, gdzie też się owa fontanna znajduje, iż powędrowałam palcem po mapie. Okazuje się, że byłam dość blisko w Bazylice Marii z Zatybrzu, ale na wzgórze Janikulum nie dotarłam. To będzie mój kolejny cel bytności w Rzymie.

      Usuń

Jestem bardzo rada z każdego komentarza, ale nie będę tolerować komentarzy agresywnych, wulgarnych, czy obrażających moich gości (innych komentatorów).