Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Dąbrowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Dąbrowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2022

Spojrzenie wstecz Rozmowy Justyna Dąbrowska

Z ogromną przyjemnością wspominam lekturę Miłości wartej starania tejże autorki, stąd pomysł sięgnięcia po kolejną książkę  autorki.

Spojrzenie wstecz to seria rozmów, jaką autorka (psycholog z zawodu) przeprowadza z ludźmi ze świata kultury i nauki. Rozmówcami są ludzie dojrzali (najmłodsi są już blisko osiemdziesiątki, a najstarsza rozmówczyni zbliża się do setki). Bohaterowie reprezentują różne dziedziny życia, niektóre zupełnie mi obce, co nie oznacza, że ich spostrzeżenia czy przemyślenia na temat  życia, wiary, przyjaźni, wojny, agresji, szacunku, miłości i oczywiście przemijania są mniej interesujące. Może najmniej stycznych znajduję z pewnym panem, którego przemyślenia są głęboko filozoficzne, a ja w tej dziedzinie ledwie utrzymuję się na powierzchni. 

Z przyjemnością natomiast odnajduję własne (czasami nieuświadomione) myśli w wypowiedziach  osób o tak bogatym dorobku naukowym czy artystycznym, zaś refleksje, które mnie się nie nasunęły stanowią temat do przemyśleń. Krótko o zaledwie trzech z dwunastu bohaterów wywiadów.

Jerzy Jedlicki historyk idei, działacz opozycji antykomunistycznej, autor wielu książek i publikacji twierdzi, iż najciekawszą jego książką jest ta, której nie napisał. Najlepsze pomysły zostaną po mnie jako tytuły prac nienapisanych i ewentualnie spisy treści, pobieżne konspekty. O czym byłabym ta książka? O ateizmie, źródłach zła (czy nienawiść i okrucieństwo są zaprogramowane przez ewolucję, czy przez cywilizację, czy obie razem), honorze, szacunku, przyjaźni. Honor to według niego  rozdęte ego, które nie widzi nic poza sobą, przesadne dbanie o własne dobre imię i o to, jak widzą nas inni. Może to prowadzić do tragicznych skutków. Nawet jeśli nie zgodzimy się z taką definicją, trudno nie dostrzec w niej sporej dawki prawdziwości.  Receptą na eliminację zła jest wzajemne poszanowanie, które mogłoby zostać zapoczątkowane przez eliminowanie agresji z języka. Agresja w wypowiedziach zarówno publicznych, jak i prywatnych bardzo mnie razi, więc podzielam zdanie pana Jerzego. Zaczyna się od mowy nienawiści, a kończy na agresji czynnej. A trzeba dodać, iż książka została wydana w 2012 roku, czyli rozmowy prowadzone były dekadę temu, a temat wciąż coraz bardziej palący. Najbardziej rozśmieszyło mnie stwierdzenie pana Jerzego, że powodem napisania  książki byłaby chęć przekonania się, czy posiada światopogląd. ..bo nie jestem tego pewien. Podejrzewam, że mam, i to mi oczywiście pochlebia, ale nie jestem tego całkiem pewien. Kokietowanie to, a może szczerość w którą nie każdy uwierzy?

Danuta Szaflarska - aktorka i łączniczka w powstaniu warszawskim. Pamiętam ją z wielu ról, ale  najlepiej z jednej z ostatnich – bohaterki filmu Pora umierać. Pani Danuta wspomina doświadczenia wojenne, które osiadły w niej na zawsze i wryły się w pamięć,  jak obrazy, których nie można usunąć, bo będą tam trwać aż do końca, a jednocześnie mówi o wielkiej radości życia i jego docenianiu, o ciągłym planowaniu i pracy, która jest pasją i życiem zarazem. I tu pojawia się stwierdzenie, którego zazdroszczę; Praca jest błogosławieństwem. Nie ma nic piękniejszego kiedy człowiek całe życie robi, to co kocha najbardziej. Zazdroszczę, bowiem moja praca nie daje mi satysfakcji i z niecierpliwością odcinam dni na centymetrze, jakie pozostały do jej zakończenia.

A co na temat przemijania mówi kobieta w wieku lat dziewięćdziesięciu siedmiu? najtrudniejsze dla kobiety jest, jak się kończy trzydzieści lat. To jest najgorsze. Bo wtedy się wie, że się opuszcza młodość. A potem to już zabawa. Myślę, że dziś ta granica wieku, kiedy kobieta czuje się młodo znacznie się przesunęła, dla niektórych do czterdziestki, a dla innych nawet do pięćdziesiątki.

Największą przyjemność przyniosła mi rozmowa z panią  profesor z dziedziny medycyny, neurolog- Ireną Hausmanową- Petrusiewicz, która cieszy się życiem jakby odwrotnie proporcjonalnie do upływu lat. Zupełnie, jakby z perspektywą nadchodzącego końca to co jeszcze zostało smakowało lepiej i intensywniej. Bo najważniejsze w życiu jest samo życie. Dziewięćdziesięciotrzyletnia kobieta mówi- Ja czuję teraz radość życia. Naprawdę. Tego przedtem nie miałam.…Żeby mi zdrowie dopisywało, żebym rozumiała, co się dzieje, żebym mogła życie chłonąć. …. Nie chodzi mi o jakieś używanie życia, tylko żeby ono się toczyło wokół mnie, żeby w nim po prostu tkwić. (str. 39). Jakże mi się to podoba, to podejście do życia i to czerpanie zeń pełnymi garściami. Staram się przeczytać i to, i tamto, czytam po nocach i poświęcam wiele czasu rzeczom, z których prawdopodobnie nie będę nigdy korzystać, ale to wszystko sprawia mi ogromną przyjemność. Ogromną. (str. 39) Sama mogłabym powiedzieć to o sobie, ileż to rzeczy robię, zapewne nikomu niepotrzebnych, ale tak ważnych dla mnie, dających radość i poczucie sensu. Ta ciągła potrzeba poznawania. A z drugiej strony czerpanie radości z rzeczy zwyczajnych (coś ciekawego się widziało, spotkało się ciekawego człowieka, ma się bliskich i nie ma za dużych kłopotów).  I to chcenie, aby jeszcze tak wiele zobaczyć, choć wie się, że to nierealne.  I jeszcze jedna bliska mi cecha - za żadne skarby nie myśleć o przemijaniu. I kolejna- czytanie. Noce i dnie mogę czytać bez końca. Lubię tkwić w życiu książkowych bohaterów…. Jak wydali Prousta-opuściłam tydzień zajęć, żeby go przeczytać. (str. 41). Rozumiem to doskonale, wzięłam kiedyś dzień urlopu tak, aby wyjść ze świata literackiej fikcji i wrócić do rzeczywistości.

Rozmów i bohaterów jest dwunastu. Wspólnym mianownikiem wszystkich wypowiedzi jest cieszenie się życiem, jego trwaniem, pogoda ducha (wbrew chorobom, zniedołężnieniu, nienadążaniu za uciekającym światem). Jak twierdzi jeden z bohaterów, jak świat mi ucieknie tak daleko, że przestanę go zupełnie rozumieć- wówczas uznam, że pora odejść. Bycie takim staruszkiem to moje marzenie. Można usiąść i  rozpaczać nad zmarnowanym życiem i brakiem perspektyw, niewykorzystanymi szansami, a można też zacząć żyć, nawet, jeśli nigdy dotąd się tego praktykowało. 

Polecam rozmowy, bo prowadząca je ma talent do zadawania właściwych pytań a rozmówcy są ludźmi o bogatej osobowości i ogromnym doświadczeniu życiowym. Warto jest spojrzeć na życie z ich perspektywy. Perspektywy osoby, która już nic nie musi. A tak wiele jeszcze chce.

Książka przeczytana w ramach sierpniowego wyzwania u Ani (stosikowe losowanie).  

sobota, 14 grudnia 2019

Miłość jest warta starania Justyna Dąbrowska, czyli jak radzić sobie z upływem czasu.


Cykl wywiadów przeprowadzonych z artystami i naukowcami, który powstał dzięki pracy psycholog, dziennikarki i felietonistki w jednym - nasuwa skojarzenie z wywiadami, których autorką była Barbara Łopieńska (Męka twórcza, czy Książki i ludzie). Skojarzenie jest jak najbardziej uzasadnione, gdyż autorka w 2011 roku została uhonorowana za najlepszy wywiad prasowy nagrodą wspomnianej wyżej Barbary Łopieńskiej.
Tematem rozmów jest to, co w życiu najważniejsze; uczucia, wiara, sens życia, radzenie sobie z upływem czasu. A tym, co łączy wszystkich rozmówców jest ich mocno dojrzały wiek.
Spojrzenie na życie z punktu widzenia seniora ma tę zaletę, że jest spojrzeniem osoby, której bagaż doświadczeń jest na tyle bogaty, że pozwala patrzeć z większej perspektywy. Co do uczuć rozmówcy są zgodni: miłość jest warta starania i ona jako jedno z niewielu uczuć nadaje życiu sens. Przy czym od razu należałoby zacytować wypowiedź jednego z bohaterów - nie ma co doszukiwać się sensu w czymś co z założenia jest bez sensu, albo inną wypowiedź, zgodnie z którą sensem życia jest życie właśnie, a nie doszukiwanie się jakiegoś logicznego uzasadnienia dla faktu, że rodzimy się, uczymy, pracujemy, chorujemy i odchodzimy. A jednak, jak głębiej poszukać, niemal każdy odnajduje sens istnienia, taki sens, który nazwałabym sensem na własny użytek.
Szukałam wspólnego mianownika, który łączyłby osoby z tak różnych dziedzin życia społecznego Tym mianownikiem okazała się radość ze spowolnienia, radość z bycia z boku, radość, z tego, że nic już nie musi się robić, a można robić co się chce. Pogodzenie się z ograniczeniami wieku pozwala na czerpanie radości z tego, co się ma. Dojrzałość to suma życiowych doświadczeń, które z wiekiem prowadzą do stoicyzmu. Wszystkich rozmówców łączy pasja poznawcza. Mimo zaawansowanego wieku większość jest czynna zawodowo. Dzięki temu czują się potrzebni. Mając świadomość, iż organizmy zaczynają szwankować robią wszystko, aby być samodzielnymi, nie chcąc stać się obciążeniem dla bliskich.
Większość rozmówców przeżyła traumatyczne doświadczenia wojenne, co nie przeszkodziło im w zachowaniu pogody ducha. Autorka prowadzi rozmowy z osobami, które są wybitnymi w swoich dziedzinach, a które nie epatują dydaktyzmem, nie są rozmówcami ex katedra. Mają oni świadomość, iż mądrość nie chroni człowieka przed popełnianiem błędów, a wiek nie upoważnia do pouczania, czy dawania rad. Każdy będzie musiał znaleźć swój sposób na przemijanie. Doświadczenie życiowe nauczyło rozmówców także i tego, że trzeba rewidować swoje poglądy i trzeba umieć wysłuchać każdego człowieka.
Wywiady należałoby sobie dawkować, aby nad każdym móc się zatrzymać i każdą rozmową przemyśleć, wywieść z niej coś dla siebie. Rozmówcy są interesujący, albo to prowadząca wywiady potrafi z nich wydobyć to, co najbardziej interesujące. Dłużej zatrzymałam się przy pani Irenie Hausmanowej - Petrusewicz. 93 - letnia profesor medycyny i filolog twierdzi, że dopiero teraz potrafi czerpać radość z życia, kiedy „nie musi już wygłaszać swoich opinii, nie musi uważać, że jest najmądrzejsza, nie musi mówić, co myśli". O przemijaniu nie chce myśleć, to zresztą pewna prawidłowość, większość rozmówców mając świadomość upływu czasu, odsuwa od siebie myśl o upływie czasu. I dopóty zdrowie w miarę dopisuje to się udaje. Pomaga zanurzenie się w życiu, ratuje literatura. Większość rozmówców wskazuje, jak dużą rolę pełnią w ich życiu książki (dla przykładu dla pani profesor książką, którą może czytać bez końca są Noce i dnie, a będąc na medycynie opuściła tydzień zajęć, aby przeczytać pierwsze wydanie Prousta).
Książka ma podtytuł - rozmowy z mistrzami. Rozmowy dały mi nadzieję, że moje przeczucia, iż starość nie musi być przykra i pełna zgorzknienia znalazły potwierdzenie na kartach książki.
Rozmówcami Dąbrowskiej są między innymi: Kazimierz Kutz, Danuta Szaflarska, Wanda Wiłkomirska, Jerzy Jedlicki, Ryszard Horowitz, Karol Modzelewski, Joanna Gomułka.
Książka przeczytana w ramach listopadowego stosikowego losowania u Anny.