Państwowy Instytut Wydawniczy, rok wydania 1957, ilość stron 437
Ja, Klaudiusz
to fikcyjna autobiografia Tyberiusza,
Klaudiusza, Druzusa, Nerona, Germanika, który dziwnym zbiegiem okoliczności
wbrew woli został rzymskim cesarzem. Z jednej strony - Klaudiusz; kaleka, jąkała
i kuternoga, Klaudiusz odsuwany przez rodzinę od życia politycznego i uważany za
głupca, z drugiej Klaudiusz; historyk, bystry obserwator panujących na dworze
stosunków, zwolennik republiki zostaje wybrany na następcę pierwszego
rzymskiego imperatora Augusta Oktawiana. Zostaje następcą cesarzy: Tyberiusza i Kaliguli. Powieść
Gravesa obejmuje okres od zamachu na Juliusza Cezara w 44 roku p.n.e. do
zabójstwa Kaliguli w 41 roku n.e.
Jak każda powieść
historyczna niesie ona ze sobą pytanie, ile w niej historycznej prawdy, a
ile literackiej fikcji. Odpowiedz może stanowić cytat z Tacyta zamieszczony,
jako motto książki
"...Dzieje, których obraz ulegał wszelkiego
rodzaju zniekształceniom nie tylko z winy współczesnych, lecz i żyjących w
późniejszych czasach. Albowiem doniosłe zdarzenia zawsze spowija mgła
wątpliwości i niejasności. Jedni najbłahsze plotki poczytują za prawdę, inni
fakty podają za zmyślenia, a potomni przejaskrawiają poglądy jednych i drugich".
Tak, jak trudno
dziś ustalić nie tylko, kulisy wydarzeń sprzed lat pięćdziesięciu, ale nawet
sprzed kilku miesięcy, tak niemożliwym jest ustalenie historycznej prawdy
sprzed wieków. Jedno nie ulega
wątpliwości, żadne z opisanych w książce zdarzeń nie przekracza granicy
prawdopodobieństwa. Ani trucicielska działalność Liwii, która miała uśmiercić
wszystkich pretendentów do schedy po cesarzu, ani budzące przerażenie i wstręt opisy objawów szaleństwa
Kaliguli nie wychodzą poza ramy
epoki. Obraz początków ery nowożytnej opisany przez Gravesa jest bardzo sugestywny.
Graves przedstawia
wydarzenia, jakie miały miejsce na przestrzeni wieku. Zawiłości genealogiczne tego okresu, w którym na porządku dziennym było
wymienianie się żonami, adoptowanie dzieci swych poprzedników, związki pomiędzy
członkami własnych rodów są tak duże, że nawet podane na wstępie książki drzewo
genealogiczne może spowodować zawrót głowy, kto z kim i przeciwko komu. Z tego
powodu nie podejmę się choćby krótkiego streszczenia historii opisanej na łamach książki. Napisze jedynie tyle, że
nie ona jest najważniejsza, nie wzajemne powiązania i relacje pomiędzy
członkami cesarskiej dynastii, a raczej przedstawienie mechanizmów dochodzenia
do władzy, które, chociaż na przestrzeni dziejów posługują się innymi
narzędziami, wciąż są niezmienne. Okres rządów pierwszych cesarzy to czasy
brutalne i krwawe. Można odnieść wrażenie, że przeżycie na dworze graniczy z
cudem, trzeba nie lada umiejętności dyplomatycznych aby dożyć sędziwego wieku. Jednak, jak pisze Klaudiusz
życiu zwykłych ludzi nie zagrażało
bezpośrednie niebezpieczeństwo zgładzenia, dopóty dopóki nie zagrażali oni sukcesji rządzących,
czy intratnej posadzie pochlebców. Zwykły smiertelnik mógł wieść w miarę spokojny żywot,
przynajmniej za czasów Augusta i Tyberiusza. Nieco inaczej wyglądało to za
rządów szaleńca Kaliguli.
Klaudiuszowi,
który ma nieszczęście urodzić się potomkiem rodu cezarów udaje się to jedynie
dzięki umiejętności udawania głupca. Stosuje się do udzielonej rady
„utykaj przesadnie, umyślnie jąkaj się,
udawaj chorego, jak najczęściej, a przy wszystkich oficjalnych wystąpieniach
zamyślaj się gapiowato, trzęś głową, przebieraj nerwowo palcami. … to jedyna
droga, aby żyć bezpiecznie i na koniec dojść do sławy”. (str. 124-125)
Tak na marginesie- niezwykle cenna to rada i dzisiaj, jeśli nie chcesz popaść w niełaskę - udawaj, żeś głupszy niż jesteś, nie wykazuj żadnych ambicji, ani inicjatywy, a spokojnie dożyjesz wieku sędziwego.
Książka napisana
jest niezwykle ciekawie, nawet niezbyt interesujące historyczne fakty podane są w sposób budzący
zainteresowanie, lekko i przystępnie. Lektura wciąga. Z jednej strony czyta się
ją, jak powieść historyczną, z drugiej jak powieść sensacyjno-kryminalną. Pełno
tu spisków, potajemnych sojuszy, zabójstw jawnych i potajemnych. Nie brakuje
też jednostek szlachetnych i uczciwych, dla których jedynym wyjściem pozostaje
honorowe samobójstwo. Z jednej strony powieść przybliża nam czasy początków
nowożytnej ery, lata okrutne i krwawe, z drugiej zawiera uniwersalne przesłanie
o cynizmie rządzących, ich bezwzględności i okrucieństwie. A zatem Ja, Klaudiusz to metafora nie tylko
czasów przeszłych, ale i współczesnych. Pisząc powieść historyczną Graves wyrażał
sprzeciw wobec czasów mu współczesnych (książka wydana została w 1934 r.). Dzisiejszy
czytelny odczyta ją także przez pryzmat XXI wieku. Czy tak odległego od czasów
Augusta, Liwii, Tyberiusza i Kaliguli? Jeśli
chodzi o żądzę władzy niestety zadziwiająco bliski to wiek.
Kolejna książka, która
uczy, że historia nigdy, niczego nas nie nauczy.
Książkę zaliczam do kilku wyzwań; sięgnęłam po nim dzięki losowaniu u Anny, jest też książką z półki (otrzymaną od Sardegny - dzięki wielkie), oraz książką z historią w tle (wyzwanie to już było)
