Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechow Antoni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechow Antoni. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lipca 2012

Opowiadania humorystyczne Antoni Czechow

To będzie jedna z moich najkrótszych recenzji. Trzecim gatunkiem w ramach lipcowej trójki e-pik były opowiadania. Przyznam, że nie jest to mój ulubiony gatunek literacki, może dlatego, że lubię, aby wrażenia z lektury pozostały na dłużej, a z opowiadaniami najczęściej dzieje się tak, że po kilku dniach, nie mówiąc o miesiącach trudno jest mi przypomnieć sobie, co było ich treścią ani też jaki był ich klimat. Aby wyzwaniu sprostać, a jednocześnie nie zniechęcić się mnogością opowiadań wybrałam z e-bookowych zasobów rzecz o niewielkiej objętości. Opowiadania nazwane humorystycznymi miały zagwarantować nie tylko sprawną lekturę, ale i „ubaw po pachy”. Lektura rzeczywiście była błyskawiczna, natomiast śmiechu we mnie nie wywołała, raczej uśmieszek politowania nad opisywanymi przez Czechowa „bohaterami”. Zbiór zawiera kilka króciutkich opowiadań, króciutkich, bo jak tłumaczy w przedmowie autor, jest on niczym ptak, który ma wiele do wyśpiewania i spieszy się, aby zdążyć ze wszystkim. Autor w swych opowiadankach piętnuje głupotę, służalczość, szarzyznę, miernotę i miałkość życia, pokazuje tępotę aparatu państwowego w czasach caratu. Przedstawione przez niego zagadnienia nieco się zdezaktualizowały, natomiast pewne cechy charakteru człowieka nie uległy zmianie i dziś niemało prostaków, cwaniaków, głupców, durniów, ludzi, którym imponuje stanowisko. Przeczytałam, pokiwałam głową ze zrozumieniem i jestem pewna, że za dwa dni zapomnę, co oznacza, iż lektura nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia. Przypomniałam natomiast sobie, iż byłam kiedyś na sztuce Wiśniowy sad i bardzo mi się owa sztuka podobała, więc może to będzie bardziej udane spotkanie z Czechowem.
Przeczytane w ramach wyzwania u Sardegny