poniedziałek, 3 października 2011

Rok prowadzenia blooga grafomanki


Dziś mija rok od podjęcia tej ważnej dla mnie decyzji założenia bloga. Dla osoby z natury nieśmiałej i nie wierzącej w swoje umiejętności nie było to decyzją ani lekką ani łatwą. Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Bloog o nazwie Moje podróże, czyli z dziennika grafomanki w średnim wieku założyłam na platformie Bloog.wp

Bloog zyskał sobie spore grono czytelników, o czym świadczy chociażby licznik odwiedzin (który mimo kilkakrotnej awarii wykazuje na dziś ponad 213.000 odwiedzin).

Czas na małą statystykę.

Łącznie zamieściłam do dziś 210 wpisów.

Z założenia miał to być bloog podróżniczy, chciałam podzielić się swoimi wrażeniami z kilku podróży, jakie miałam szczęście odbyć.

Do tej pory zamieściłam 31 wpisów na temat podróży (z tego po kilka wpisów dotyczy ostatnich podróży do Rzymu i Paryża).

Z czasem dołożyłam do kategorii bloga podróże literackie (80 recenzji od 17.11.2010 r.).

Moje musicalowe opętanie znalazło ujście w 11 wpisach, a przemyślenia grafomanki (czyli o tym i o owym) znalazły się aż w 43 wpisach.

Ponadto zamieściłam siedem opisów ulubionych obrazów i jeden ulubionej rzeźby. Znalazły się recenzje sześciu filmów oraz wrażenia z pobytu na dwóch wystawach.

Zorganizowałam sześć konkursów, dzięki którym sześć osób wzbogaciło się o parę książek i kilka niespodzianek z Paryża.

Bloog znalazł się na siódmym miejscu najbardziej poczytnych bloogów w kategorii Turystyka na Bloog.wp oraz na wysokiej pozycji w kategorii książki (tamże).

Kiedy zaczynałam pisać obawiałam się, że nie będzie chętnych, którzy chcieliby te grafomańskie zapiski czytać, dziś widzę, że się myliłam.

Ponieważ na portalu bloog.wp często zacinał się licznik odwiedzin, a także dlatego, iż wiele osób miało kłopoty z zamieszczaniem komentarzy pod wpisami (tak jest do dziś, mimo kilkakrotnego zgłaszania administratorowi i mimo działań podjętych przez mojego ulubionego pana informatyka) od 23.07 prowadzę drugi równoległy bloog na bloogspot. Jednak z powodu sentymentu do mojego pierwszego blooga będę prowadziła go nadal, tak długo, jak będą osoby, które chciałyby to czytać. W czasie, kiedy na bloog.wp znajduje się ok. 900.000 bloogów nie jest to łatwe, ale staram się.

Dziękuję za waszą życzliwą obecność i proszę o jeszcze.

W związku z rocznicą powstaną tematycznie zebrane dotychczasowe wpisy wraz z linkami (OBRAZY, PODRÓŻE, itp.)

Jeszcze dzisiaj ogłoszę kolejny konkurs rocznicowy z książką do wygrania. Tym razem będzie to książka pani Moniki Szwai.

A teraz zapraszam na urodzinowy tort.

21 komentarzy:

  1. Gratulacje z powodu rocznicy:). Nawet, jeśli nie wierzyłaś w siebie na gruncie słowa pisanego, to mam nadzieję, że to już przeszłość. ĆWIERĆ MILIONA odwiedzających nie może się mylić:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę zazdroszczę tylu odwiedzających ;) No i życzę dalszej wytrwałości w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, serdeczne życzenia z okazji rocznicy blogowania. Swoimi wpisami przez ten rok sprawiałaś, nam czytelnikom ogromną radość. Mam nadzieję, że Ty także jesteś szczęśliwa z pisania bloga...Życzę Ci aby na blogu Moje podróże, było MILION wejść w ciągu roku.
    Sara-Maria

    OdpowiedzUsuń
  4. Odchudzam się permanentnie, więc tylko kawałek biszkopcika skubnę, za to kielich wychylę z ogromną przyjemnością, śpiewając na całe gardło: Sto lat, sto lat...!
    Cieszę się, że Cię poznałam, choć blogów - jak piszesz - tysiące. Tym bardziej. Uśmiechy ślę:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za życzenia. Co do wiary w siebie i umiejętności zaciekawienia czytelników to i owszem trochę jej więcej. Co do liczby wejść to przecież nie jest najważniejsza (wszystko może być kwestią przypadku- jak mój wpis na temat Borgiów, który ściągnął rekordową liczbę odwiedzających). Ale zawsze cieszy, jak licznik odwiedzin idzie w górę, znaczy, że ktoś zagląda.
    Książkowcu nie żałuj sobie torcika, ten nie tuczy.
    Ja takowoż permanentnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Moc serdeczności i gorące gratulacje oraz wytrwałości w dalszym prowadzeniu bloga :)) Gdybym mogła to bym Cię uściskała, a tak to tylko wirtualnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Bibliofilko dziękuję bardzo, a ze ściskaniem wstrzymamy się do innej okazji (dziś trochę chora jestem i mogę zarażać). Ściskam więc także wirtualnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję roczku :) Życzę wiele inspiracji na przyszłość, tak aby stali czytelnicy Twojego bloga mogli delektować się czytaniem częstych wpisów :)) I aby liczba odwiedzających stale rosła.
    Cieszę się ogromnie, że jest takie miejsce, gdzie poczytać mogę o sprawach bliskich także dla mnie.
    Blogów rzeczywiście tysiące, ale wśród nich takie jak Twój to prawdziwe perełki.
    Sto lat :))

    OdpowiedzUsuń
  9. @Nemeni Bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że wasze życzenia i miłe wpisy nie uderzą mi do głowy niczym ten szampan na obrazku i utrzymam poziom

    OdpowiedzUsuń
  10. A może właściwiej byłoby napisać- utrzymam pion :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję rocznicy :) a konkursu z M. Szwaja będę wypatrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu!
    Życzę ci z okazji rocznicy prowadzenia bloga, wspaniałych wpisów.Dzięki nim wprowadziłaś nas w cudowny świat Paryża, Rzymu czy Florencji. Mam cichą nadzieję, że na blogu Moje Podróże również będzie ich Milion. Dziękujemy za to i czekamy na dalsze bardzo ciekawe wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Anna, Sardegna, Monika - dziękuję. Jak będę miała takie czytelniczki, jak wy, to kto wie. Choć milion wpisów wydaje się mało realnym zamierzeniem (356 rocznie, 3560 przez dziesięć lat, to na milion potrzeba by tych lat ... 2739) :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje :-) Twój blog jest naprawdę świetny. Z okazji rocznicy życzę Ci wielu wspaniałych podróży (z których mam nadzieję przeczytać ciekawe wpisy) i samych interesujących lektur.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pisz, pisz, zawsze chętnie czytam, nie zawsze komentuję, bo nie zawsze mam coś mądrego do dodania, ale piszesz zawsze interesująco.
    Sto lat, stoooo lat!
    I kawalątek torcika biorę, dziękuję, mniam.

    P.S. Blog to blog, nie bloog, to tylko na wp tak nazwali :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Karolino - dziękuję, dziękuję, dziękuję
    @Agnes - też nie zawsze komentuję z tych samych względów. Torcikiem się częstuj, szampanem popijaj- na zdrowie.
    Dzięki za info- zawsze mnie to dziwiło - pisałam dwa oo - podkreślało mi błąd, a w nazwie widziałam oo - teraz już wiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Spóźniona trochę wpadam z gratulacjami wielkimi i życzeniami wielu kolejnych cudownych podróży, musicali i książek, żebyś nam to wszystko potem pięknie opisywała :)))

    Mam nadzieję, że mi wybaczysz moje spóźnienie, na usprawiedliwienie dodam, że zapomniałam o urodzinach mojego bloga, które były dzień po Twoich! Ale stosowny wpis w przygotowaniu i konkurs urodzinowy też :)

    OdpowiedzUsuń
  18. @maniaczytania - oczywiście, że wybaczam i za życzenia dziękuję. Czekam na wpis stosowny, abym mogła pod nim złożyć życzenia i gratulacje. No i konkursu ciekawam

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana! Nie wiem jak przegapiłam ten Twój tak bardzo ważny wpis. Mea culpa X 1000.
    Ale przyjmij, mimo, że spóźnionej, nie mniej bardzo szczere życzenia dla Ciebie i Twojego bloga.
    Jak mogłaś nawet przypuścić, że Twoje wpisy nie spotkają się z zainteresowaniem. Ja czytam je zawsze z wielką radością. Twoja erudycja mnie zachwyca, a czasem nawet zawstydza. A Twój entuzjazm zawsze mnie rozgrzewa. Lubię jak piszesz o muzyce, o malarstwie, o książkach, o podróżach. Pisz dalej!
    I życzę jeszcze więcej wejść na Twoich obu blogach. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Balbino cóż z tego, że spóźnione, skoro tak piękne i wzruszające, że aż się oko zaszkliło a na sercu zrobiło się cieplutko. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń

Jestem bardzo rada z każdego komentarza, ale nie będę tolerować komentarzy agresywnych, wulgarnych, czy obrażających moich gości (innych komentatorów).