środa, 4 lipca 2012

Dracula Bram Stoker

W ramach wyzwania Trójka e-pik." jednym z lipcowych gatunków, z którym należy się zapoznać jest literatura paranormalna. Przyznam, że zobaczywszy takie novum od razu postanowiłam urlop w lipcu (urlop od wyzwania). Po pierwsze nie wiedziałam, co to takiego, po drugie, jak już się dowiedziałam pomyślałam, że nie mam ochoty czytać o wampirach, upiorach, strzygach i innych zjawiskach paranormalnych. Ale będąc w bibliotece wzrok mój zatrzymał się na audiobooku Dracula. Zapewne, gdyby nie moje musicalowe opętanie obeszłabym półkę szerokim łukiem. A jednak musicale: Taniec Wampirów, Dracula, Upiór w Operze narobiły mi smaku na zapoznanie się z literackimi pierwowzorami. Ponadto przypomniałam sobie ideę wyzwania- mamy poznawać gatunki, których nie czytujemy, bo a nuż nam się spodoba. Co prawda w pewnym wieku (tj. w wieku autorki wpisu) ma się już dość ugruntowane upodobania, z każdego niemal gatunku coś się kiedyś przeczytało, więc szansa na to, że się nam odmieni znikoma, ale nie można z góry zakładać, że tak nie będzie.
Dodatkowy, jak dla mnie atut powieści - Dracula należy do klasyki gatunku, a ja lubię klasykę.
Dracula nie jest pierwszym literackim bohaterem wysysającym ludzką krew. Idea wampira powstała w głowie Georga Byrona, a powielona została przez opowiadanie jego lekarza Johna Polidoriego opowiadaniem Wampir. Odnoszę jednak wrażenie, iż to właśnie Dracula w masowej świadomości zyskał sobie miano pierwszego wampira w literaturze.
Młody prawnik Jonathan Harker wyrusza w podróż do Transylwanii do posiadłości hrabiego Drakuli, aby tam sfinalizować dla niego transakcję zakupu posiadłości w Londynie. Już podczas podróży Jonathan dostrzega pewne niepokojące sygnały dotyczące miejsca, do którego zmierza. Ludzie są przerażeni słysząc o celu podróży, a jedna z kobiet obdarowuje go krucyfiksem. Niepokój wzbudza też woźnica, który potrafi powstrzymać stado rozjuszonych wilków. Przybywszy na miejsce prawnik jest jednak zauroczony gospodarzem i pozostaje pod wrażeniem jego uprzejmości, gościnności, elegancji i wykształcenia. Z czasem jednak odkrywa jego dziwne właściwości i coraz bardziej zaczyna obawiać się o swoje zdrowie, a w końcu i życie. Od chwili, kiedy staje się świadkiem rozmowy pomiędzy hrabią a trzema tajemniczymi mieszkankami zamku, z której dowiaduje się, że został przeznaczony na ofiarę gospodarza podejmuje próbę ucieczki z zamku. W następnej części powieści poznajemy historię jego narzeczonej i jej najlepszej przyjaciółki, które dziwnym splotem wypadków również stają się ofiarami hrabiego. Fabuła banalna i nieskomplikowana, służy ukazaniu walki dobra ze złem. Powieść ukazała się w 1897 roku, tj. w czasach, kiedy istniał popyt na książki grozy, opowiadające o nieprawdopodobnych fantastycznych wydarzeniach, w których zmagają się przeciwstawne sobie siły, a negatywnemu bohaterowi odpowiada bohater pozytywny. Dracula to powieść gotycka, pełna tajemniczości, upiornej atmosfery, nawiedzonych budowli, pułapek, niewyjaśnionych śmierci, choroby i szaleństwa. Wampir w postaci hrabiego Draculi to przedstawiciel arystokratycznego rodu zamieszkującego w Transylwanii. Mieszka on w starym, mrocznym zamczysku wzbudzając lęk wśród swego ludu. W okolicy zamku dzieją się bowiem dziwne historie, w niewyjaśniony sposób giną ludzie, hrabia potrafi porozumiewać się ze zwierzętami a także przybierać różne postaci, nie rzuca odbicia w lustrze, śpi w dzień, prowadzi bujne życie w nocy. Myślę, że największa wartość powieści zawiera się właśnie w postaci Draculi, który stał się żywym przykładem wampira-bohatera, inspiracją dla literatury i kinematografii (a także dla autorów musicalowych librett).
Mnie podobał się także mroczny i tajemniczy klimat powieści. Za najlepszą uważam pierwszą z czterech części powieści, a to ze względu na szybkie tempo akcji, umiejętne budowanie napięcia, nastrój grozy, spójność fabuły. Jednak im dalej w las tym większe znużenie. Bohaterowie stają się dość nijacy, wydarzenia opisane w sposób rozwlekły, brak pomysłu na ciekawe zakończenie. To, co kiedyś miało wystraszyć, dzisiaj budziło początkowo rozbawienie, z czasem znudzenie.
Ciekawym pomysłem jest natomiast nadanie powieści formy epistolarnej, co umożliwia przedstawienie historii z różnych punktów widzenia oraz nadaje jej cech autentyczności, a to nieco ożywia fabułę.
Powieść nie rozbudziła moich apetytów na kontynuowanie znajomości z wampirami, ale cieszę się, że ją poznałam.
Moja ocena – będąca odbiciem uczuć jakie wzbudziła lektura – 3+/6
Książki wysłuchałam w ramach wyzwania Trójka e-pik. Zaliczam ją także do wyzwania klasyka.


16 komentarzy:

  1. Hmm...czy jeżeli powiem: wiedziałam, że tak będzie! Będziesz mi miała za złe? ;) Coś podskórnie czułam, że i tak weźmiesz udział :) Dzięki serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem, że jest w tobie coś z czarownicy :) A tak serio, to strasznie wciąga. Ale może nadejść kiedyś taki miesiąc, że nie wezmę udziału.Ale jeszcze nie teraz.

      Usuń
  2. Wampiorom też zdecydowanie mówię NIE, ale Dracula to jednak pewnien pierwowzór (w świadomości ludzkiej, bo jak piszesz pierszy wampiry stworzył Byron) i klasyka gatunku, więc może kiedyś, w ramach jakiegoś wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drażliwy temat, bo wiem że wypada przeczytac więc ten tytuł tkwi jak zadra. Mimo, że za wampirami nie przepadam, to jednak okazuje się, że to może byc temat traktowany całkiem serio - Nosferatu - wampir, W. Herzoga - świetny film, osnuty wokół motywów powieści Stokera, choc nie znając książki nie mogę powiedziec na ile i oczywiście "Wampir. Biografia symboliczna" M. Janion (tylko dla wytrwałych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie znam filmów, więc też nie mogę się wypowiadać. Gdzieś czytałam, że filmy są dość swobodną i daleką od oryginału adaptacją i raczej są nieporównywalne.

      Usuń
  4. Aktualnie wydawane i modne paranormalne ksiąki mnie nie interesują, ale co innego klasyka. Bram Stokera mam w planach od dawna. Czytałam "Historyka" Kostovej i byłam zachwycona, ale zachwycona nie tym calym wampiryzmem, ale kunsztem pisarskim, wirtuozerią słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Historyka, ale z tego co czytałam to rzecz zupełnie innego "kalibru" i podobnie jak filmowe adaptacje nieporównywalna z Draculą. Mnie także skusił ze względu na klasykę, no i te miusicalowe skojarzenia.

      Usuń
  5. Już po tytule wiedziałam ,że jednak Trójka-epik w grze ;-) Mnie też wampiry itp. nie po drodze, miałam odpuścić ten punkt zadania na lipiec, ale znalazłam "Diabła kulawego" Lesage'a, myślisz,że się nadaje do kategorii "paranormalne"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi ocenic, bo nie znam książki, ale tak na oko- skoro diabeł- to raczej normalne to nie jest :)

      Usuń
  6. Dracula - Tak - innym wampirom mówię NIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam innych i raczej nie chcę poznać, choć rozumiem, że są osoby, które gustują w takich gatunkach i dobrze, że jesteśmy różnorodni w upodobaniach.

      Usuń
  7. Nie interesują mnie książki o wampirach i innych szkaradach, za bardzo są przerażające. Może kiedyś się skuszę na Draculę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dracula z punktu widzenia dzisiejszego odbiorcy raczej śmieszy niż straszy, choć nie czytałabym go dziecku na dobranoc. Tyle, że dzisiejsze dzieci pewnie znają dużo straszniejsze historie niż Dracula.

      Usuń
  8. A w tym roku mija sto lat od śmierci autora.
    Tak w ogóle, warto sięgnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście kwestia indywidualnych upodobań. Moim zdaniem choćby ze względu na to, że to klasyka gatunku warto byłoby poznać. Ale nie gwarantuję, że ci się spodoba :)

      Usuń

Jestem bardzo rada z każdego komentarza, ale nie będę tolerować komentarzy agresywnych, wulgarnych, czy obrażających moich gości (innych komentatorów).