![]() |
| Na dziedzińcu Pałacu |
Koleżanka z pracy zapytana, czy jedzie zwiedzać, czy wypoczywać odparła szybko, że zwiedzać to będzie dwa dni, a resztę wypoczywać. Wypowiedziawszy te słowa, na które zapewne nie zwróciłabym uwagi, niemal natychmiast, jakby uświadomiła sobie, że popełniła jakieś straszne głupstwo – sprostowała - nie, nie, zwiedzać będziemy najwyżej dzień, a potem wypoczywać. I wydaje się odetchnęła z ulgą, iż ktoś mógłby ją podejrzewać, o tak niecne zamiary, jak zwiedzanie na urlopie.
Rozbawiało mnie to setnie, zabrzmiało tak, jakby zwiedzanie było czymś o czym nie warto wspominać, czymś do czego nie powinno się przyznawać, czymś wstydliwym.
A mnie się marzy taki grand tour w XVIII czy XIX wiecznym stylu, kiedy człowiek podróżował po to, aby poznawać świat, ludzi i siebie, aby na własne oczy zobaczyć miejsca, o których pisali literaci i które utrwalali malarze na swych płótnach. Zapewne dlatego moje wyjazdy związane są ze zdzieraniem butów, marszrutą od rana do wieczora poprzez ulice, place i galerie. Najchętniej połączone z wizytą w teatrze czy na koncercie.
![]() |
| Sala balowa |
Podczas tegorocznego wiosennego rzymsko-florenckiego grand tour odwiedziłam ponownie Galerię w Palazzo Doria Pamhilij mieszczącą się przy Via Corso.
Pałac rodu Pamphilij w monumentalnym Rzymie nie wyróżnia się od strony fasady niczym szczególnym. Ot, kolejna budowla, jakich wiele. Dopiero wejście na zielony dziedziniec budzi zaciekawienie. Po raz pierwszy kilka lat temu weszłam tam przez przypadek. Był to szczęśliwy przypadek. Od tamtej chwili marzyłam o powrocie i ponownym obejrzeniu jego bogatych zbiorów.
Historia tego pałacu zaczyna się na przełomie XV i XVI wieku, kiedy zaprojektowany z przepięknym arkadowym dziedzińcem (ponoć dziełem samego Donato Bramante) wzbudził podziw papieża Juliusza II z rodu della Rovere. Wówczas zażyczył on sobie, aby pałac został podarowany jego bratankowi, Francesco Maria della Rovere. Kolejnym właścicielem pałacu został ród Aldobrandinich, a z powodu braku męskiego potomka pałac odziedziczyła Olimpia Aldobrandini.
![]() |
| Galeria lustrzana |
Olimpia, jako jedyna spadkobierczyni ogromnej fortuny rodu, w wieku 15 lat wyszła za mąż za księcia Borghese. Po jego śmierci, 23 letniej wdowie wpadł w oko bratanek papieża Innocentego X, Camillo Pamhilij. Camillo był synem Olimpii Maldaichini, innej niezwykłej kobiety tamtego okresu. Olimpia Maldaichini w przeciwieństwie do swej synowej, pochodziła z niezamożnej rodziny poborcy podatkowego. Ojciec chciał, aby podobnie, jak jej siostry wstąpiła do klasztoru. Olimpia sprzeciwiła się woli ojca i wyszła za mąż za najbogatszego w miasteczku człowieka Paola Niniego wykazując niezwykłą wówczas siłę woli. Po śmierci męża wydała się za brata Giovani Batisty Pamhilego, Pamphillio. Była bardzo wpływową kobietą i to ona doprowadziła swego szwagra polityką kupowania poparcia na tron Piotrowy, a potem została jego prawą ręką i rządziła polityką papiestwa. Olimpia Maidalchini nie była zadowolona z decyzji syna ożenku z Olimpią Aldobrandini. Była świetną partią, ale zarówno matka, jak i wuj papież przeznaczyli go do kariery duchownego. Dla przyszłej żony zrezygnował z tytułu kardynalskiego.
![]() |
| Kaplica Pałacowa |
Olimpia Aldobrandini, będąca jedyną spadkobierczynią bogatego rodu, wdową po księciu Borghesse (kolejny zamożny ród) i żoną papieskiego bratanka miała ogromne fundusze, dzięki którym powiększała rodową kolekcję dzieł sztuki, a także rozbudowywała i upiększała odziedziczony pałac. Wniosła w wianie kolekcję dzieł sztuki, która stała się zaczątkiem Galerii znajdującej się do dziś w Pałacu przy Via Corsa.
Po śmierci ostatniego męskiego potomka rodu Pamphilj, księżnę Annę Pamphilj wydano za mąż za genueńskiego arystokratę Andreę III Doria. Ich potomek żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku, doprowadził do kolejnej modernizacji pałacu. Wtedy powstała też sala Balowa i odnowiono kaplicę. Dzieło powiększania pałacu kontynuowali również jego potomkowie, wówczas wybudowano między innymi pałacowe stajnie, w których dzisiaj znajdują się pomieszczenia sąsiadującego z pałacem banku.
![]() |
| Galeria lustrzana 2 |
Wygląd samego pałacu jest imponujący, zachwycają zwłaszcza sala balowa, czy galeria lustrzana ze złoconymi sztukateriami, lampami, posągami oraz dekoracyjnym pokrytym freskami sklepieniem.
Z ciekawostek pałac jest cały czas zamieszkały przez potomków rodu, którzy spierają się o spuściznę przodków. Przed wejściem do budynku można oglądać niezwykle imponujące najnowsze modele aut jego mieszkańców. Myślę, że wśród męskiej części odwiedzających Galerię wielu będzie bardziej zainteresowanych stojącymi w przejeździe brannym lamborghini niż którymkolwiek z obrazów.
Ponadto w Pałacu znajduje się między innymi stacja naukowa Polskiej Akademii Nauk.
Ja, nieczuła na wdzięki współczesnych karoc przyjemność czerpałam z oglądania dzieł sztuki malarskiej.
Jest ich tutaj ogrom. Na mnie największe wrażenie zrobiły;![]() |
| Portret Innocentego X (Velazquez) |
![]() |
| Innocenty X wg Bacona (Stany Zjednoczone) |
Ostatnio
poznałam bardzo ciekawy portret będący reinterpretacją tego najbardziej znanego
portretu papieża. Portret – hologram namalowany przez Bacona. Papież wygląda, jak uwięziony w klatce, jakby siedział na krześle elektrycznym, usta ma otwarte i wrzeszczy z wściekłości i gniewu. Jest być może jeszcze bardziej prawdziwy, niż mógł namalować go Velazquez. U niego papież milczy (choć z trudem zapewne to mu się udaje), u Bacona wrzeszczy.
Odpoczynek podczas ucieczki do Egiptu Caravaggio – to jeden z dwóch obrazów, które najlepiej zapamiętałam podczas pierwszej wizyty w galerii. I chyba pierwszy Caravaggio, który mnie urzekł, pierwszy z tych wiszących w galeriach sztuki. Powstały z inspiracji Ewangelią Św. Mateusza obraz podróży Józefa z rodziną do Egiptu w celu uniknięcia gniewu Heroda zawiera nietypową scenkę.
![]() |
| Odpoczynek podczas ucieczki do Egiptu Caravaggio |
Dla
miłośników Caravaggia zbiory Galerii to istny raj. Obok siebie znajdują się
wspomniana wyżej Pokutująca Maria Magdalena i Święty Jan Chrzciciel. Ten ostatni (chyba) wypożyczony z Muzeów Kapitolińskich (więc lepiej się nie nastawiać, że będzie tam na stałe).
Piękny obraz Jana Brueghela starszego niemal ginie w natłoku tych wszystkich Tycjanów, Rafaeli, Carracich, Massysów. Pejzaż połączony z biblijną opowieścią o wygnaniu Adama i Ewy z raju zachwyca delikatnością, kolorytem, sielanką. Na pierwszym tle znajdują się fauna i flora, całe bogactwo ziemskie, a Adam z Ewą ledwie widoczni w oddali jakby nieistotny element całości.
![]() |
| Raj ziemski Jan Brueghel Starszy |
którego koloryt uzależniony od kąta padania światła był zupełnie inny
![]() |
| Mniej znany Hans Memling (tytuł Opłakiwanie? Zdjęcie z krzyża?- nie znam) |
Artystą, na którego zwróciłam uwagę w zbiorach Galerii był Quentin Masys. Dotąd kojarzony jedynie z jednego obrazu Bankiera z żoną (znajdującego się w Luwrze). Teraz po lekturze książki Rozmowy obrazów tom 1 Grażyny Bastek także z portretem Starej kobiety (brzydkiej księżniczki) znajdującym się w National Gallery w Londynie. Jestem pewna, że musiałam go tam widzieć, jest bowiem charakterystyczny. Jest to portret kobiety o zniekształconych chorobą rysach twarzy, wyglądający karykaturalnie. Znajdujące się w Galerii Pamphilij obrazy Masysa także przedstawiają osoby o twarzach nieco zniekształconych. Takie osoby o wyjątkowym wyglądzie, nietypowych, często zniekształconych rysach twarzy były wówczas (XVI wiek) przedmiotem zainteresowania, sprowadzano je na dwory panujących, uwieczniano na obrazach, pokazywano. Brzydota fascynowała malarza.
![]() |
| Olimpia Maidalchini - papieżyca, albo prawa ręka papieża Innocentego X |


































